sanctuary-of-chaos666 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2004

Przyznam szczerze, że ten rok szkolny jest pojebany ze względu na naukę i ilość pał na sekundę, ale od strony „towarzyskiej” jest prawdziwie lepszy niż dwa poprzednie. Czasem odezwą się osoby z którymi nigdy nie rozmawiałem itd. Dostałem wezwanie od komisji przedpoborowej… wkurwia mnie to, że dziewczyny nie idą do woja i głośno się śmieją, bo zetną mi i innym włosy… tzn. jeśli kiedyś się dostanę. Podobno za rok będą tworzyć armię zawodową, zbudowaną z ochotników, których podobno nie brakuje. Przypuśćmy, że zdam maturę, dostanę się do jakiegoś studium czy cuś (nie mam ochoty iść na studia i zginąć) i będe tam 2-3 lata, nie wiem ile to trwa. Jeśli uda mi się, to wojsko ominiętę. Pytanie tylko, czy naprawdę będą tworzyć tą zawodową armię? Mam nadzieję, że tak. Włosy to niby nie problem bo odrosną gdzieś po ponad roku, ale… czemu tym kobietom, które idą do wojska ponieważ chcą nie ścina sie włosów? W czym tkwi odpowiedź? Ja sądzę, że to jest proste: wojskowi muszą mieć na co popatrzeć. Z tego wniosek, że prymitywizm tego typu występuję nawet tam. Ważne są zachcianki sexualne, bo sex rządzi światem. Kurwa… mnie już to nudzi. To samo mogę powiedzieć o traktowaniu kobiet ogólnie. Widać to wszędzie – traktuje się je jak obiekty do pieprzenia. Większość nawet nie zdaje sobie z tego sprawy. Kiedy przyjdą czasy, że wszyscy będą równi i braterscy? Nie wiem… chyba nigdy takich nie było. Tzn. można powybijać landryny, ale… hmmm… ci, którzy chcą takich dziewczyn sprawią, że następne zaczną się ubierać tak, jak im się to podoba. One chcą się podobać facetom, chcą być sexy (bleeeeeeeh), ale czy nie widzą jednej rzeczy? Czy taki tzw. „prawdziwy facet” robi coś aby się przypodobać? NIE!!! Jest jaki jest, nic nie zmienia. A one tańczą jak on im zagra. Czy nie może być równo? Dziewczyny, róbcie swoje do cholery, a nie ciągle: „ach, gdzie ten piękny, który napewno będzie ze mną na zawsze” – rzygać chce mi się od takiego myślenia. Tak naprawdę większości takich facetów nie obchodzi co myślą takie dziewczynki. Oni mają to w dupie, zawsze najwazniejsze bedzie łóżko, zawsze i bez przerwy. A one tego nie widzą, bo zatrzymały się w wieży i czekają na swojego księcia… radzę zejśc na ziemię i zacząć myśleć o tym co się dzieje, a nie o bzdurach. Świat byłby przez to lepszy. Stąd m.in. wzięło się określenie „słaba płeć”. Teraz trzeba walczyć o swoje. „Dziewczyn się nie bije” – są takie, które nienawidzą tego terminu. Dlaczego? Bo walczą, nikt im nie podskakuje, są mocne. Wy też powinnyście, tyłek zostawcie na końcu, nie jest najważniejszy. Tak więc powiem jedno: mam nadzieję, że doczekam momentu, gdy świat stanie się lepszy. Teraz to brzmi beznadziejnie, ale… nigdy nie mów nigdy. To my go zmienimy, świat należy do nas!!!!! HAIL & KILL!!!

Pasl156.jpgblackcrosswithredsky.jpgkrypta.jpghell-planet.jpg

PS: Ktoś lubi grę UNREAL? Grałem zdaje się w jedynkę i muszę powiedzieć, że podoba mi się. Na resztę muszę mieć kasę. Ale jest git.

Un1.jpgUn4.jpgUn3.jpgUn2.jpg

Piątek, 17 września, godzina 15:30. Umówiłem się z kumplem na przystanku, że pójdziemy po jego brata na inny przystanek, a pozostała trasa wiodła do Galerii. Nie przyjechał, więc poszliśmy. Ok. 16:35 byliśmy już w Empiku. Usłyszeliśmy „The Beast” – nowe dzieło Olsztyńskiej kapeli VADER. Na miejscu roiło się od osób ubranych na czarno (YEAH). Prawie wszyscy kupowali „The Beast”. Nagle spostrzegłem, że obok mnie przeszedł NOVY – basista VADER. Następnie dojrzałem MAUSERA – ich gitarzystę. Byli w zasadzie mojego wzrostu, Mauser nieco wyższy. Nie wiedziałem co myśleć, ciśnienie wzrosło… tak, to byli Oni, jeźdźcy Ciemności Polskiego Death Metalu. Nie było Petera, co mnie zdziwiło… miał być… ale co tam. Novy oglądał płyty z muzyki filmowej, Mauser z muzyki klasycznej. Czasem ktoś do nich podszedł, a tak chodzili sobie swobodnie po całym Empiku. O 17:00 już siedzieli na specjalnej kanapie, za stołem. Podpisywali płyty, plakaty, nawet plecaki, można było zrobić sobie z nimi zdjęcia. Kolejka była ogromna. Na początku staliśmy z boku i przyglądaliśmy się wszystkiemu. Potem dołączyliśmy do kolejki. Kumpel odszedł po jakimś czasie na bok, ja doszedłem do celu. Stałem na przeciwko Mausera i Novego. Siedzieli wygodnie, uśmiechnięci. Powiedziałem „cześć” i podałem rękę Novemu. Oczywiście odpowiedział. „Trochę tego mam” – mówiłem dalej i położyłem na stole okładki „Revelations”, „Blood” – CD i z kasety oraz „The Beast”, gazetę METAL HAMMER otwartą na reklamie trasy BLIETZKRIEG. Za mną stała dziewczyna z pięcioletnim dzieckiem. NOVY: „O, jaki młody fan”. Podpisali okładki, miejsce w gazecie i spytali: „a chcesz plakat? Zupełnie o nim zapomniałem. Odparłem: „No jasne”. Następnie spytałem „podpiszecie mi się na plecaku? Może znajdzie się jakieś miejsce…”, Mauser: „jasne”. Na koniec pożegnałem się z Mauserem słynnym „cześć”, podaliśmy sobie ręce i poszedłem do kumpla czekającego z tyłu. Spakowałem się, poszedłem do domu i włączyłem „The Beast” i „Blood”… to trwało może z 5 min., ale za to jakie – 5 minut przez duże M. Przekonałem się, że to nie gwiazdy – uśmiechnięci, pogodni, normalnie się z nimi gada. Ludzie tacy jak ja czy Ty. Naprawdę spoko. Tak więc wspominać to będę miło.
Stay Heavy!!!

vad2.jpglm2.jpgbk2.jpgsk2.jpgnd1.jpgbk1.jpgsk3.jpgblt3.jpgvader_blood.jpgaaa.jpg

Roman Kostrzewski odszedł z KATa… to się kur… nie mieści w pale!!! To do mnie nie trafia… jak to? O ja pier… kur.. jego mać!!! To koniec KATa… ja wiem, że Black Sabbath bez Ozzy’ego to też dobra rzecz, ale bez kitu… przeczytajcie powód odejścia:

„Członkowie grupy Kat nie zaakceptowali linii wokalnych Romana Kostrzewskiego do nowych utworów Kata. W wyniku braku porozumienia na płaszczyźnie artystycznej Roman Kostrzewski definitywnie opuścił zespół. Pozostali muzycy obecnie kończą pracę z nowym wokalistą nad płytą studyjną, której termin premiery nie ulegnie zmianie. Trasa koncertowa promująca nową płytę Kata odbędzie się na początku 2005 roku, a wszelkie inne działania koncertowe nie mają z grupą Kat nic wspólnego, oraz zespół i managament nie biorą za nie odpowiedzialności. Zespół Kat.”
No i dupa… szczęka, ręce, wszystko mi opadło, gdy to przeczytałem. Pozostaje wspominać prawdziwego KATa… tylko to pozostaje… wpisujcie Wasze ulubione numery KATa…

GŁOS Z CIEMNOŚCI

- Córko weź perły Ziemi.
Klejnoty zwierzęcych praw.
Mają wielką moc Sheol.
Wiele lat – dla mnie chwil – byłem jak grom
Uczyłem cię.
Z wilka wilk
Z nędzy nędza
A z krwi krew.

Kto ssał?
Bóg albo wąż?
Kto ssał?
Ktoś kłamie wciąż i ssie.

Za mną car, loch i potop.
Mijałem słońca i trwam.
- Dawna bestia, smok
- Dziś człek.
Demon siał, mielił
Żył.
Zapomniał król, kościół
I ty.
Z wilka wilk
Z nędzy nędza
A z krwi krew.

Kto ssał?
Bóg albo wąż?
Kto ssał?
Ktoś kłamie wciąż i ssie.

Idzie armia
ZEJDŹ!
Fallus, wymię.
ZEJDŹ!
Ciepły czarci kult.
Idzie armia
Zejdź w dół, wstąp do piekła.
Tam nikt nie musi tak jak ty
- w snach kląć, a w życiu ślinić się.

DZIEWCZYNA W CIERNIOWEJ KORONIE

Miła ma
Szkoda cię
w lochu zdechniesz…
Albo sznur na kark
Pewnie sama

Nie mów mi
Wszystko wiem
Wszystko po to, aby Bóg miał raj
Raju nie ma

Twój grzech
To głód?
Zwierzęcy głód?

Miła ma
Czy nie ty?
Zdrowa wczoraj
Chora dziś?
Ból i lęk
To ci zostało

Anioł Stróż
Tobie dał piekło
Zabił cię
Nóż i śmierć kryła asceza

Twój grzech
To głód?
Zwierzęcy głód?

Spójrz na świat
Dawno mogłaś mieć ciepło
Jego kwiat
I tron

Znajdę cię!

BRAMY ŻĄDZ

Na dno czary z onyksu
Wlali mózg i krew.
W echu magicznych zaklęć
Spłonął ból.
Nagle cicho i bez powiewu.
Rozchyliły się wielkie bramy żądz.

W szkliste oko Jahwe
Wbiłaś nóż i kwiat ludzkich trumien.
Chcesz zapłaty swej i szydzić z jego dusz.
Władztwo twoje nie zna granic.
Idziesz naga wśród milczenia.

Jeden czarny ptak.

Z ruin świętych miejsc powstał grób.
Na nim krzyż i płacz.
W szkliste oko Jahwe wbiłaś nóż.
Z twego serca grzechy płyną.
Otwierając ziemskie bramy żądz.

Jeden czarny ptak.

- Czarownica.
Tak cię zwą.
Zachowałaś piętno
- Skarb lepszy niż niebiański pęk
Najcnotliwszych kłamstw.

DIABELSKI DOM

Spójrz na wielki czarci ołtarz.
Przetrwał nędzne klątwy.
Strzegły go „grzeszne” moce piekła.

In nomine dei nostri Satanas Luciferi excelsi!

Daję ci właściwy klucz, diabelskiego domu skarb.
- Kamień z procy Antychrysta.

Spójrz na wielki czarci ołtarz.
Kiedyś leżała na nim twoja matka
- wiedźma.
Czciła sex, wolność, zemstę i pieniądz.
Zbliż się do mnie.
Jej już nie ma.

Daję ci właściwy klucz, diabelskiego domu skarb.
- kamień z procy Antychrysta.

- Chcesz mieć władzę i moc?..
Gromić jak mag, dusić jak wąż?..
Nie wiem czy chcesz teraz i tu, powiedzieć
Bóg to mój wróg?!

Spójrz na swoje piersi siostro.
Rosną w pysku diabła.
Przytul się, przytul.
W sprośnej żądzy unieś mokre, głodne łono.

Otwiera cię dzika, nowa siła.
Rodzi się?
On ma rogi.
- Dziecko diabła.

ŚPISZ JAK KAMIEŃ

Jest noc.
Idziesz po bruku duszy swej.
W głąb mar – oplutych szczątków mogił.
Śpisz pod klasztorami klątw.

Jest noc.
W jaskini grzechu – czyściec twój.
Jest noc.
Martwa noc.

Mogłeś mieć żal.
Kiedy Bóg wyparł się.
Mogłeś mieć żal.
Ale nie.
Wykradłeś mu swój los.

Śpisz jak kamień.
Od lat
Wśród klątw.

CZAS ZEMSTY

Z głębi ran
W blasku hord
Idzie czarny król
Abadon
Nad nim krąg
Siedmiu głów
Sprzęga czarci gniew
W płomień

…I stanął smok
Przed mającą rodzić niewiastą
Ażeby skoro porodzi
Pożreć ją
Dziecię
Jego raj

Z głębi ran
Z chaszczy i nor
Zemsty nadszedł czas
I przemoc
Śmierć za płacz
Płacz za śmierć
Śmierć za diabła krew przelaną

…I porodziła tyrana
Z żelaznym berłem
Lecz pozwał go Bóg
Spod zębów wyzwoliciela
Wzniósł Abadon stary miecz
Plunął w piach
- Wojna psie

Ognisty diament spadł

I lud w obawie ukląkł
Wraz z nim potomstwo JEJ
- Zemstą płomień i bat!
Płomień i bat!
Czarna postać rozdaje śmierć
Śmierć i płacz
Czarne widmo rozpala miecz
Śmierć i płacz
Czarne widmo rozpala miecz

Śmierć i płacz
Czarne widmo kieruje miecz
W niebo
Śmierć i płacz
Zemsta piekieł dopełnia się.

Myślę, że na koniec text, który ma najlepszą opinię wśród pozostałych textów KATa:

ŁZA DLA CIENIÓW MINIONYCH

Na dnie sarkofagu noc,
Czarna suknia.
Rozrzucam korale wspomnień…
- wtulona w włosów płaszcz,
Wonna rodnią swą.

Teraz okryta snem.

Na wpół lodowata dłoń.
Zimne twe usta…
A jeszcze niedawno ogień skrzył.
Pamiętam rozkoszny wiatr,
Masztem gnący.
Sztorm.

Daję ci moją łzę.

Okręt mój płynie dalej,
Gdzieś tam…
Serce choć popękane, chce bić.
Nie ma cię i nie było.
Jest noc.
Nie ma mnie i nie było.
Jest dzień.

foto01.jpgkatphoto_front.jpgkat-logoduze.gifpentagram.jpgpl.gifpenta.jpg

A tutaj poniżej KAT z zespołem, który nazywa się poprostu – METALLICA. Rok 1987, Katowicki Spodek.
zespol_kat_4.jpgKostek.gif


  • RSS