sanctuary-of-chaos666 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 4.2005

Chciałbym znaleźć się na górze, gdzie jest dużo zielonej trawy, wysokich, potężnych drzew przy których człowiek czuje się jednocześnie mały, ale bezpieczny. Chciałbym czuć podmuch wiatru i spojrzeć w niebo, a kiedy w nie spojrzę… czuję wolność, nieograniczone możliwości. Wokół mnie życie, spokój, cisza… a obok mnie moja gitara, wzmacniasz stojący niedaleko, podłączony do… nie wiadomo do czego. Dalej leżą kartki, na których zapisane są teksty prosto z serca. I ukochana osoba jest obok… Gdy gitarowe dźwięki dają o sobie znać, echo niesie kolejne nuty wgłąb świata czyszcząc go z nalotu i pasożytów…

Snow is falling down on this glorious land
Colours fading, turning into white again
To fallen heroes angels sing, they cry their winter tears
Endless mourning days will turn to years

So this is goodbye, I take leave of you and
Spread your wings and you will fly away now, fly away
Now

Nothing on earth stays forever
But none of your deeds were in vain
Deep in our hearts you will live again
You’re gone to the home of the brave

Every solemn moment I will treasure inside
Even though it’s hard to understand
T hat a silent wind can blow the candle out
Taking everything leaving the pain far behind

You call out my name, but your voice is fading
Into the wind, embraced, you’ll fly away now, fly away now…

drzewa.jpg

Ostatnio ściągnąłem sobie teledysk Hammerfall do Glory To The Brave i jestem pod wrażeniem niesamowitym… to jest cudo… najlepsza ballada, jaką słyszałem. Poprostu polecam :] Pozdrawiam all…
***
Snow is falling down on this glorious land
Colours fading, turning into white again
To fallen heroes angels sing, they cry their winter tears
Endless mourning days will turn to years

So this is goodbye, I take leave of you and
Spread your wings and you will fly away now, fly away
Now

Nothing on earth stays forever
But none of your deeds were in vain
Deep in our hearts you will live again
You’re gone to the home of the brave

Every solemn moment I will treasure inside
Even though it’s hard to understand

T hat a silent wind can blow the candle out
Taking everything leaving the pain far behind

You call out my name, but your voice is fading
Into the wind, embraced, you’ll fly away now, fly away
Now

Nothing on earth stays forever
But none of your deeds were in vain
Deep in our hearts you will live again
You’re gone to the home of the brave

My eyes are closed I feel you’re faraway ( so close )
Far beyond that shining star
I know you’ll find what you’ve been fighting for
Far beyond that shining star

Down on bended knee I pray, bring courage to these
Souls
Make’em live forever in the heart of the bold
So I say farewell my friends, I hope we’ll meet again
When time has come to fall from grace

So this is goodbye, I take leave of you and
Spread your wings and you will fly away now, fly away
Now

Nothing on earth stays forever
But none of your deeds were in vain
Deep in our hearts you will live again
You’re gone to the home of the brave
hammerfall.jpghammerfall.jpg

† SLAYER †

1 komentarz

RAINING BLOOD

Trapped in purgatory
A lifeless object, alive
Awaiting reprisal
Death will be their acquisition

The sky is turning red
Return to power draws near
Fall into me, the sky’s crimson tears
Abolish the rules made of stone

Pierced from below, souls of my treacherous past
Betrayed by many, now ornaments dripping above

Awaiting the hour of reprisal
Your time slips away

Raining blood
From a lacerated sky
Bleeding its horror
Creating my structure
Now I shall reign in blood!slayer_005.jpg

Zawsze ja jestem winny, zawsze nienormalny, zawsze głupi, zawsze zły, zawsze beznadziejny – tyle mogę się dowiedzieć w domu. Zawsze kurwa ja powoduję kłutnie, kurwa, zawsze!!! Jestem tak beznadziejny, że nikt mnie nie będzie lubił, nikt nie będzie chciał przebywać w moim towarzystwie, powinienem się leczyć u psychiatry. Pierdolony dom. Nienawidzę tego miejsca, wszystkiego tu nienawidzę!!! Miałem iść do kumpla, bo chciał, ale w ostatniej chwili babka wydarła się na mnie, że kurwa jebanej herbaty nie wypiłem!! I znów ja jestem winny, chamski, bezczelny i bez kultury bo to ja podnoszę głos, a „mi nie wolno”, za to wszyscy inni mogą!!! I za to nie mogę iść! Zjebałem kumplowi ten dzień, za co bardzo przepraszam cię, Lister. Nie sądziłem ze to tak się skończy. Teraz przynajmniej nie mam wątpliwości co do jednej rzeczy: żyję, bo kocham jedną osobę ponad wszystko, więc nie zrobię jej tego, nie zabiję się, nie sprawię jej bólu, ale gdyby jej nie było, to kurwa już dawno bym stąd odszedł! Już nie gnębiłbym niektórych moją beznadziejną osobą i tym, że śmiem żyć!!! Przepraszam, że jestem!!!


  • RSS