Słońce pojawia się za chmurami już nie takie pewne siebie jak wcześniej. Zimny wiatr powiał nad tą krainą. Ponury Cień Mrozu pojawił się i pozostał… zapewne długo pozostanie. Nieliczni szukają właściwej drogi dla siebie i innych. Wszędzie biało… biało jak dawno temu. Jeden wojownik, jak wielu innych poszedł nową ścieżką. Ścieżką inną, która nauczy i odkryje nowe. Ma on jednak przy sobie to, w co wierzy i czym się kieruje. Nie wymierzy miecza przeciw sobie ani jemu bliskich, lecz na wroga, który zapewne czyha gdzieś… tutaj jest wielu i nie wielu, którzy mają w sobie ducha. Daleko stąd jest las… a nawet lasy, dziś w bieli, ale które nadal zachowały ducha spokoju, stanowczości i pewności siebie oraz swej mitycznej siły. On napewno kiedyś je odwiedzi, aby dopełnić w sobie moc, która prowadzi go we właściwą stronę pośród miliarda innych. Droga ta jest długa i zawiła jak wiele, ale niezwykła. Odpowiednia dla niego. Być może wielu ją odkryje i nie zwątpi. Świat pełen jest sobie właściwych dusz i demonów, ale wytstrzegać się ich należy. Kto nie zna, ten niech się cofnie, kto zna – ten zrobi krok naprzód. I znów zastanowi się na tą ścieżką. I tak często. Wszystko ma swoje piękno i tajemnice, trzeba je spróbować odkryć. I znów zawiał wiatr nad krainą udowadniając, że nadal jest…