sanctuary-of-chaos666 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2006

Gusta

7 komentarzy

Czym jest gust?
1. poczucie piękna, elegancji, wytworności; smak
2. upodobanie, zamiłowanie, pociąg do czegoś
(na podstawie słownika)
Dla każdej osoby gust to coś innego, np. gust muzyczny czy ubiór. Wiemy te rzeczy. Dotyczy to również osób, którymi się interesujemy. Mamy określone upodobania, jednego interesują dziewczyny uległe, łatwe do kontrolowania, innego raczej waleczne, o własnym zdaniu, itd. To nie podlega żadnej dyskusji. A mimo to niektórzy próbują na siłę udowodnić, że to oni mają rację i że to ich pogląd jest „jedyny” i „słuszny”. Wiem jedynie, że o gustach się nie rozmawia. Można powiedzieć, że nie podoba mi się dana osoba z wyglądu, ale nie mamy prawa jechać po niej jakbyśmy znali ją kilka lat. Wyjechałem nieco z tematu, tak czasem bywa. Sam czasem też tak postępuje – różowa barbie to dla mnie stwór z bagien dżungli Kurast… ale pamiętam, że mogę się mylić i że nie znam danej osoby, mogę domyślać się co lubi i za co mnie może nie lubić, ale jednak są pewne granice. Chciałem położyć nacisk na inną rzecz nie związaną bezpośrednio z tematem: słowa. To jak je wypowiadamy i jak dobieramy ma kluczowe znaczenie. Przykład: „ona mi się nie podoba, ale nie znam jej” oraz: „jest obrzydliwa, ty w ogóle nie masz gustu”. Jest różnica? Oczywiście. Pamiętajmy aby swoje zdanie wyrażać tak aby nie wkurzyć danej osoby niewłaściwym słownictwem. I pamiętajmy, że o gustach się nie dyskutuje.

Wszedłem na forum na onet i znów ujrzałem smutną prawdę o tym co teraz. Wiele osób pisało teksty typu: „każda przecież się maluje, a która się nie maluje to jest głupia, nie umie. A jak chce być blada i brzydka to jej wybór. Każda się musi malować”. To fajnie tak narzucić komuś swoje widzenie? Czuję się jakby narzucono mi sposób myślenia. Każda? Z tego co wiem to nie, a jednak… i ja muszę to tolerować? A jeśli mój gust nie lubi makijażu? To co? Mam go sobie zmienić? A może tego nie znoszę i co? Jestem nienormalny? Dlaczego tak ma być? Czy tutaj zawsze będzie się pluło na kogoś za inne myślenie? Za nie uczestniczenie w szarym tłumie? To w takim razie jeśli przestanę akceptować pewne rzeczy to zostanę sam bo nie znajdę żadnej, która mi odpowiada. No to będę sam. I nikt mi nie pomoże. Żadna nie zrobi dla mnie nic aby zwrócić moją uwagę akceptując moje poglądy. Świat ich nie akceptuje, poprostu. Może więc i ja stanę się radykalny? Być może źlę skończę, ale dlaczego mam zmieniać swoje myślenie przez ludzi i ich presję? Pierdolić to – krótko i na temat. Najwyżej będę wiecznie sam. A może gdy zacznę więcej zarabiać np. przez granie (jeśli uda się) to same zaczną lecieć na kasę itp. Tu żadnego uczucia nie będzie, ale może czas abym ja zaczął atakować pustotę tak, jak ona atakuje mnie!


  • RSS