sanctuary-of-chaos666 blog

Twój nowy blog

I zaczęła się szkoła…totalnie się przejechałem…padłem tuż po powrocie do domu…opuściły mnie siły…materiał mnie przytłoczył…jednak..jednak muszę powstać i walczyć…to walka o przyszłość…za rok matura…i jak tu żyć? Trzeba walczyć…być silnym jak Heavy Metal!!! Nie poddam się. Oby lenistwo nie dało mi rady…keep fighting!!

Dziś sobota. Jutro niedziela. Nie wiem czy ruszę coś z nauki…pewnie tak..a może…nie, nie wiem. Kill’Em All chodzi na kompie. Kupiłem sobie „Ballady” KAT’a. Zajebista płyta. Jaki klimat…yeah. Polecam. Keep It Heavy babe, yeah…

Byłem na ŁKS-sie…i lipa…kupiłem za 30 zł „Kill’Em All!” i…działa tylko na kompie. Moja wieża nie odtwarza niczego co nie posiada hologramu na opakowaniu…Kill’Em All czyli tych co robili tą wieżę…i płytę…podobno nie pirat, ale…nie mogę opisać, bo zacznę bluzgać, a nie chce. Wrrrrrr……..Pieprzony sprzęt!!!

Jutro jadę ok 12 na ŁKS…i nie chodzi o drużynę, czy mecz, ale stadion. Kupię może jakąś płytę…oczywiście będzie to pirat, ale…wątpię czy to zrobie. Tam jest sam chłam. Wolę pójść do galerii i kupić kasetę „666″ oczywiście KAT’a, za 20 zł. Kasetę, bo płyt nie widziałem. I tak oto pierwsza podróż w sobotę pewnie się stanie. Co potem…nie wiem. Czas pokaże…Oto utwór jak dla mnie w sam raz na noc:

KAT
GŁOS Z CIEMNOŚCI

- Córko weź perły Ziemi.
Klejnoty zwierzęcych praw.
Mają wielką moc Sheol.
Wiele lat – dla mnie chwil – byłem jak grom
Uczyłem cię.
Z wilka wilk
Z nędzy nędza
A z krwi krew.

Kto ssał?
Bóg albo wąż?
Kto ssał?
Ktoś kłamie wciąż i ssie.

Za mną car, loch i potop.
Mijałem słońca i trwam.
- Dawna bestia, smok
- Dziś człek.
Demon siał, mielił
Żył.
Zapomniał król, kościół
I ty.
Z wilka wilk
Z nędzy nędza
A z krwi krew.

Kto ssał?
Bóg albo wąż?
Kto ssał?
Ktoś kłamie wciąż i ssie.

Idzie armia
ZEJDŹ!
Fallus, wymię
. ZEJDŹ!
Ciepły czarci kult.
Idzie armia
Zejdź w dół, wstąp do piekła.
Tam nikt nie musi tak jak ty
- w snach kląć, a w życiu ślinić się.

KAT…

3 komentarzy

Dzisiejszy dzień jest tak jak poprzedni nudny…miałem się uczyć bo zadali nam na ferie: 2 lektury: P. Tadeusz i Dziady vol III…na deser 7 tematów z gegry…i jeszcze 2 z historii, a dochodzi chemia…nie, nie nieeee!!!!!!
Oto text, którego końcowe wersy opisują tą sytuacje oczywiście według mnie:

KAT – ŁZA DLA CIENIÓW MINIONYCH

Na dnie sarkofagu noc,
czarna suknia.
rozrzucam korale wspomnień…
- wtulona w włosów płaszcz,
wonna rodnią swą.

teraz okryta snem.

na wpół lodowata dłoń.
zimne twe usta…
a jeszcze niedawno skrzył.
pamiętam rozkoszny wiatr,
masztem gnący.
sztorm.

daję ci moją łzę.

okręt mój płynie dalej,
gdzieś tam…
serce choć popękane, chce bić.
nie ma cię i nie było.
jest noc.
nie ma mnie i nie było.
jest dzień.

Sam nie wiem…bilety już zapewne wyprzedane…od 95 do 100 i wyżej…pewnie nie pojadę, ponieważ jak zawsze kasy BRAK…a komu nie brakuje. Trudno, czas pokaże co dalej.

NOVY

2 komentarzy

Blog jak widać dopiero co się urodził, tak więc będzie się rozwijał. Wszystko w swoim czasie…pozdrawiam.


  • RSS